Norwegen nach Schottland (Inverness)

Nachdem Norwegen hinter uns verschwunden ist, haben wir uns langsam auf die 300 Seemeilen (Rund 550km) lange Überfahrt vorbereitet.
(Po tym, jak Norwegia zniknęła za nami, powoli przygotowywaliśmy się do 300 mil morskich (około 550 km) przeprawy.)
20190728_054141
Anfangs war noch kein Wind aber da auf dem offenen Meer Wind angesagt war blieben wir, zu Recht guter Dinge und motorten raus. Nach Rund 3 Stunden kam der erste Wind auf. Also Motor aus und Segel setzen.
Mit Anfänglich langsamer Fahrt verließen wir das norwegische Seegebiet.
Abends hat uns ein Gewitter überrascht. Erst ging der Wind weg, dann kam er aus der anderen Richtung und frischte schnell auf. Erst bis 25Kn. Wind. Also Doro geweckt, Groß rein und Genua stark gerefft (eingerollt).
Nach ein paar Stunden war der Spuk vorbei und der Wind blieb bei Rund 15Knoten und es blitzte noch in der Ferne.
( Na początku nie było wiatru, ale odkąd wiatr został ogłoszony na otwartym morzu, zostaliśmy, słusznie dobre rzeczy i silniki. Po około 3 godzinach pojawił się pierwszy wiatr. Więc zgasić silnik i odpłynąć. Powolnym startem opuściliśmy norweski obszar morski. Wieczorem zaskoczyła nas burza z piorunami. Najpierw wiatr zniknął, potem przyszedł z drugiej strony i szybko się odświeżył. Tylko do 25 tys. Wiatr. Tak więc Doro się obudził, a Grand Rein i Genua zostały poważnie rafowane (zwinięte). Po kilku godzinach strach się skończył, a wiatr pozostał około 15 węzłów i nadal błyskał w oddali.)
snapshot2

Danach blieb es Ruhig. “Desi” fuhr meist, speziell Nachts, nur unter Genua und wir schafften knapp unter 100 Seemeilen je Tag. Am vorletzten Tag Morgens (5:00 Uhr) besuchte uns eine Gruppe von Delphinen.
Sie waren so interessiert an uns wie wir an ihnen. Immer wieder kamen sie in unsere Nähe und schauten uns direkt an. Als wir nach Stunden uns zum Frühstück hinsetzten versuchten sie, erfolgreich, uns mit hohen Sprüngen zu animieren. Sie blieben bis zum frühen Nachmittag (also knapp 9 Stunden) bei uns. Wir hatten Tränen in den Augen, soo schön war es.
(Potem było cicho. „Desi” jechał głównie, szczególnie w nocy, tylko pod Genuą i pokonaliśmy prawie 100 mil morskich dziennie. W przedostatni dzień rano (zegar 5:00) odwiedziła nas grupa delfinów. Byli tak samo zainteresowani nami jak my. Raz po raz zbliżali się do nas i patrzyli prosto na nas. Kiedy po godzinach usiedliśmy na śniadanie, próbowali z powodzeniem ożywić nas skokami. Zatrzymali się u nas do wczesnego popołudnia (nieco poniżej 9 godzin). Mieliśmy łzy w oczach, to było takie piękne.)
dsc01109

dsc01119

snapshot4

snapshot6

dsc01109

20190730_144521

delphin

Am Morgen des 4. Tages fuhren wir in den Moray Firth ein und wir legten gegen frühen Mittag in Whitehills an. Wir hatten einen Schnitt (Etmal) von 90 Seemeilen auf dieser Strecke gehabt.
In Whitehills empfing uns ein sehr netter Hafenmeister. Eigen, aber sehr herzlich und hilfsbereit. Ein schönes Örtchen. Wir gingen Fish and Chips essen und fuhren am nächten Tag mit dem Fahrrad in den Nachbarort (Banff) um Geld zu tauschen, damit wir den Hafen auch bezahlen konnten.
Eine sehr schöne Radstrecke am Wasser entlang.
Rankiem czwartego dnia weszliśmy do Moray Firth i wylądowaliśmy w Whitehills około południa. Na tej trasie mieliśmy odcięcie (Etmal) 90 mil morskich. W Whitehills otrzymaliśmy bardzo miłego harbourmastera. Własny, ale bardzo ciepły i pomocny. Miłe miejsce Poszliśmy zjeść ryby z frytkami, a następnego dnia pojechaliśmy rowerem do sąsiedniej wioski (Banff), aby wymienić pieniądze, abyśmy mogli zapłacić również portowi. Bardzo ładna trasa rowerowa wzdłuż wody.
20190731_185108
20190801_163911

20190801_165751
20190731_155329

Mit der einlaufenden Flut fuhren wir am 3. Tag Mittags weiter Richtung Inverness. Da wir dementsprechend zum Niedrigwasser an den nächsten Häfen waren, erkundigten wir uns nach deren Gegebenheiten. Der 1. Hafen (Lossiemouth) teilte uns mit das man erst mitten in der Nacht sicher einfahren könnte und man auch mit 1,2m Tiefgang nachts trockenfallen würde. Abgelehnt!
Der 2. Hafen (Burghead) berichtete von 3m Wassertiefe in der Einfahrt und 2-3m im Hafenbecken. Super, hin.
Bei der Anfahrt fielen uns Schwimmer auf welche nahe der Hafeneinfahrt gemütlich bis zum Bauch im Wasser standen. Das machte uns mißtrauig. Als wir noch 60 cm unterm Kiel hatten, brachen wir den Versuch ab in den Hafen zu kommen und ankerten draussen.
Nach einer ruhigen Nacht fuhren wir mit einlaufender Flut (1-3 Knoten Plus) unter Motor nach Inverness und in 5 Stunden erreichten wir die Einfahrt zum Kanal. Nach anfänglichen Problemen die richtige Einfahrt zu finden fuhren wir in die Seeschleuse, zahlten 280 Euro für die Fahrt durch den Kanal und legten in der Inverness Seaport Marina an und warteten auf Heike.
(Wraz z nadchodzącą falą pojechaliśmy trzeciego dnia w południe w kierunku Inverness. Ponieważ w następnych portach mieliśmy odpowiednio niski poziom wody, zapytaliśmy o ich warunki. Pierwszy port (Lossiemouth) powiedział nam, że możesz bezpiecznie wejść w środku nocy i wyschnąć nawet przy 1,2 m zanurzeniu w nocy. Odrzucony! Drugi port (Burghead) zgłosił 3 m głębokości wody na podjeździe i 2-3 m w basenie portowym. Świetnie, idź. W drodze do nas spadali pływacy, na których przy wejściu do portu wygodnie stało aż do brzucha w wodzie. To nas nieufało. Gdy byliśmy jeszcze 60 cm pod kilem, zerwaliśmy próbę wejścia do portu i zakotwicziliśmy się na zewnątrz.
Po spokojnej nocy jechaliśmy z przypływem (1-3 węzłów plus) pod silnikiem do Inverness i po 5 godzinach dotarliśmy do wejścia do kanału. Po początkowych problemach ze znalezieniem właściwego wejścia wjechaliśmy do śluzy morskiej, zapłaciliśmy 280 euro za przejazd przez kanał, wjechaliśmy do portu morskiego w Inverness i czekaliśmy na Heike.)

20190804_184913

20190803_150114
20190803_152213